Ostatnio, moi rodzice wynajęli domek nad jeziorem Głębokie. Wiadomość fajna. Przez pierwsze dwa dni prosiłem, byśmy zabrali Bona do siebie. Więc przyjechał! ; ) Wykąpał się w jeziorze, zapoznał z innym psem... Przyjechali dziadkowie, znajomi rodziców, ciocia i wujek, a za razem mój chrzestny. Bono został z nimi (i rodzicami oczywiście). Wracam do domku, a oni już jadą do siebie. Więc poszliśmy ich odprowadzić. Z mamą i Bonem poszedłem jeszcze na obiado-kolację. Sznaucerek był ciągle zestresowany, dlatego rodzice postanowili, że wróci do domu. Ale nie byłem zły, ponieważ Bono był naprawdę bardzo zestresowany! ; (
Był tak krótko, że nawet nie zdążyłem mu zrobić chociaż jednego zdjęcia! ; /
Szkoda, że wypad nad jezioro był taki krótki. No ale zawsze lepszy krótki niż wcale :) Napisz coś nowego! Dzięki za dodanie do linków, ja też Was dodam ;))
OdpowiedzUsuńWitaj,
OdpowiedzUsuńNapisz coś nowego i koniecznie dodaj jakieś najnowsze zdjęcia.
Zapraszam na blog Gucia i Marleya, miło nam również będzie jeśli zagościmy u Was w linkach.
www.biglovemydogs.blogspot.com
Rzeczywiście szkoda że byliście tak krótko i nie zdążyliście zrobic zdjęc.
OdpowiedzUsuńBędziemy wpadac :)
Pozdrawiamy!
No szkoda, że był tak krótko :)
OdpowiedzUsuńZrób nowego posta :D